piątek, 30 września 2016

Komunikat Prasowy z Gór Kahlighari: Dziedzic dziwaczeje!

Mieszkańcy naszej krainy coraz częściej donoszą o dziwnym zachowaniu Dziedzica Paschilke. Prawdopodobnie wciąż przechodzi on traumę po porwaniu, które miało miejsce parę miesięcy temu. Pani Brunhilda Mandeburska (lat 93) postanowiła podzielić się z nami swoją opinią na temat zmian w jego zachowaniu:

"No więc... Ten dziedzic. On... Dziedzic Paschilke. Widziałam go wczoraj w szklarni pana Miłowita Pryncipińskiego. Siedział w środku i patrzył na ogórki. Wszyscy wiedzą, że pan Miłowit wyjechał do Makowego Grodu, do właściciela Karczmy pod Złotym Jeleniem. Ukrywa się tam odkąd zdradził żonę z księżną Abdegardą Dominiką Pimpuderlą Brzęczochowską, żoną księcia Dżdżysława Przaśnego. Odkąd Pan Pryncipiński wyjechał, Dziedzic Paschilke codziennie odwiedza jego szklarnię. Siedzi i patrzy na te ogórki, czasami nawet przez parę godzin".

Czy Dziedzic Paschilke przechodzi traumę?  Czy potrzebuje pomocy specjalistycznej? Zachęcamy do współpracy wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia w sprawie.