niedziela, 4 marca 2012

Tylko nie poczta

Siedział raz pisarz na drzewie i pisał list do swej ukochanej… Nie wiedział jak zacząć, więc zaczął tak po prostu, całkiem zwyczajnie: 


Nie jesteś może najpiękniejsza. 
Nie jesteś może najmądrzejsza. 
Nie gotujesz wcale tak dobrze, jak Ci się wydaje. 
Bardzo głośno chrapiesz. 
I zdecydowanie za dużo gadasz. 
Ale na Boga, nic nie szkodzi. 
Po prostu za mnie wyjdź. 

Pisarz uśmiechnął się pod nosem, włożył karteczkę do miniaturowej koperty, zeskoczył z drzewa i wrzucił list do skrzynki. Nie pomyślał tylko o jednym, że poczta nie zawsze dostarcza listy na czas, i nie zawsze do właściwych adresatów. 

List błądzi do dziś. 

A pisarz siedzi pod drzewem i czeka. Myśli, że list dotarł, a jego wybranka, przez lata trzyma go w niepewności. 

-Właściwie… może powinienem się jej zapytać, zamiast pisać list?- zastanowił się i przysnął, bo miał już lat kilkadziesiąt.