wtorek, 1 maja 2012

Summertime

Summertime… 

Pierwsze intensywne promienie słońca w tym roku, niby nieróżniące się niczym od tych zeszłorocznych, a jednak.
Jest inaczej, a słowa których kiedyś było za dużo, ulatują same, być może wcale nie są aż tak potrzebne, jakby mogło się wydawać. Być może da się złożyć zdanie z „po prostu” i „w sumie”. 
Po raz pierwszy, odkąd nauczyłam się mówić, nie odczuwam potrzeby robienia tego nieustannie i chyba tego nie spodziewał się nikt, łącznie ze mną. 

…One of these mornings 
You’re goin’ to rise up singing 

A teraz chcę słuchać i chłonąć to wszystko. 
Słuchać i być bardziej niż dotychczas. 
Słuchać i się uśmiechać. 
Zainspirowana i zagubiona w swoich własnych słowach. 

Then you’ll spread your wings 
And you’ll take the sky. 

W sumie… Ja po prostu…