poniedziałek, 23 lipca 2012

Pociąg


-Jestem wkurzona.
-Dlaczego?
-Spiekłam się na twarzy. Spiekłam się na plecach. Wszystko mnie boli. Śmieciarz z wielkim cuchnącym workiem przeszedł obok mnie. Muszę po sześć razy powtarzać mojej babci, że nie chce mi się jeść, że bigosu też nie chcę, że to przecież też jedzenie. Wkurza mnie telewizja. Wkurza mnie to, że jestem wkurzona i w związku z tym mam ochotę uderzyć się w głowę czymś ciężkim, albo niby to przypadkiem wpaść pod samochód, a potem być wkurzona jeszcze bardziej na kierowcę, za to, że jest takim burakiem, który nie widzi, że idę. Wkurzają mnie producenci soczków w kartoniku, którzy wypisują na kartonach numery telefonu do sokowej infolinii, jakby rzeczywiście ktokolwiek miał tam dzwonić. Wkurza mnie to, że nie chce mi się jeść, a burczy mi w brzuchu. Wkurza mnie to, że nie wiem na czym się skupić żeby się tak nie wkurzać. Wkurzają mnie clowny, nigdy nie lubiłam clownów bo są nudni jak flaki z olejem. Nie ma nic śmiesznego w czerwonym nosie z gąbki i dużych butach. Wkurza mnie dźwięk mojego budzika. Wkurza mnie to, że mogę myć te cholerne okna w kółko, a one i tak są brudne. Wkurza mnie dźwięk dzwonka do drzwi, i to jak ktoś napieprza w ten dzwonek jak intruz. Wkurza mnie, że kiedy założę żółtą sukienkę wszystkie robale do niej lgną. Wkurza mnie kiedy ktoś mnie oszukuje i wiem, że to robi. Wkurza mnie to, że nie potrafię malować, że tego w sobie nie rozwinęłam. Wkurza mnie to, bo kiedy się wkurzam mam ochotę wyżyć się na płótnie, a nie mogę tego zrobić. Poza tym wkurza mnie to, że nawet gdybym mogła to i tak nie stać mnie na płótno. Wkurza mnie to, że tyle myślę, że sama się nakręcam, że wszystko w mojej głowie jest przemyślane po tysiąc razy, aż wychodzą z tego niestworzone rzeczy, które wkurzają mnie jeszcze bardziej. Wkurza mnie to, że nie miałam okazji obejrzeć filmu „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy”, a bardzo chcę ten film obejrzeć. Chcesz wiedzieć co mnie wkurza? Przez całe życie coś mnie bez przerwy wkurza, a ten stan wkurza mnie tak bardzo, że nie chcę mi się mówić o tym wszystkim, bo celebrowanie tego, co mnie wkurza, wkurza mnie jeszcze bardziej. Ale dobrze, wkurza mnie to, że nie mogę oglądać filmów Hitchcocka bo za każdym razem jestem w stanie przewidzieć zakończenie. Wkurza mnie to, że nie jestem chuda jak Uma Thurman. Wkurza mnie to, że jestem czasami. A jeszcze częściej wkurza mnie to, że są wszyscy inni. Wkurza mnie to, że kiedy mówię komuś, że siedzę w domu sama, zaraz słyszę komentarz „Nudzisz się pewnie”. Nie, tak się składa, że nigdy w życiu się ze sobą nie nudziłam, więc wkurzają mnie takie komentarze, wkurzają , rozumiesz? Spaliny mnie wkurzają, wkurza mnie smród. Ale wkurza mnie też to, kiedy ludzie przypinają się do drzew manifestując coś głupio, zamiast zachowywać się jak ludzie. Wkurza mnie to jak ktoś manifestuje coś po to, żeby zwrócić na siebie uwagę, a nie w jakiejś słusznej sprawie. Wkurza mnie nieuczciwość, nieważne czy dotyczy mnie, czy kogoś innego, wkurza mnie. Wkurza mnie kiedy ktoś ma nierówno rozłożony kaptur od bluzy. Wkurzają mnie nierówne frędzle od bluzy. Pijaństwo mnie wkurza. Komercja mnie wkurza. Model życia kształtowany przez media mnie wkurza. Wkurzają mnie słabości, moje własne też. Wkurza mnie bitwa na śnieżki zimą i nacieranie się wzajemnie śniegiem, który jest beznadziejny i nigdy nie wiesz, co w takiej śnieżce znajdziesz. Wkurzają mnie ludzie, którzy najpierw pożyczają od ciebie jakieś rzeczy, a potem ty musisz ich błagać żeby ci je oddali. Wkurzają mnie podwędzacze długopisów, lubię swoje długopisy i jestem zła jak ktoś mi je zabiera. Wkurza mnie pościel położona guzikami na wierzchu, tak, że kiedy zasypiasz masz je pod nosem. Wkurzają mnie toalety publiczne. Wkurza mnie jedzenie ryby, która ma ości, nie lubię bebrać się z jedzeniem, bo to nudne. Wkurza mnie to, kiedy mówisz komuś żeby się odczepił, a on nie rozumie. Wkurzają mnie ludzie, którzy nie mają szacunku do siebie i płaszczą się przed innymi tylko po to, żeby ktoś ich polubił, zamiast być sobą po prostu. Wkurzają mnie szybkie samochody i wszystko, co można przypisać krainie lansu. Wkurzają mnie zagięte rogi w książkach. Wkurzają mnie durnowate napisy na papierkach od krówek i kapslach od soków. Czasami wkurza mnie to, że muszę wstać z łóżka, a wolałabym jeszcze poleżeć i ponakrywać się poduszką, poudawać, że jeszcze jest noc. Wkurza mnie kiedy ktoś ma obok przejście dla pieszych i z niego nie korzysta. Wkurzam się jak nadepnę na ślimaka. Wkurzają mnie ślimaki bez skorupy. Wkurza mnie sok z miąższem. Wkurzają mnie ludzie, którzy przepychają się w autobusie, chociaż nawet nie widać jeszcze kolejnego przystanku. Wkurza mnie syntezator mowy w autobusach, chociaż nie zaprzeczam, to przydatny wynalazek, ale i tak mnie wkurza. Wkurzają mnie srebrne spinacze, wolę kolorowe. Wkurza mnie...
-Poczekaj, nie nadążam. Może powiesz mi następnym razem?
-Pociąg odjechał.
-Co mi chcesz przez to powiedzieć?
-Że nasz pociąg właśnie odjechał, a następny jest dopiero za pięćdziesiąt minut.
-To twoja wina.
-Twoja, bo zapytałeś. A więc kończąc, jestem wkurzona bo...