niedziela, 7 października 2012

Rabarbarowy katalizator


Mózg, Żarówka i Królik spacerowali po nieznanych labiryntach czasu. Mózg powiedział, że jeśli będą tak chooooodzić i chooodzić, to wykluczą wszystkie zasadzki i znajdą wyjście. 

Żarówka szła za Móziem, bo sama była tylko symbolem, który nie miał żadnego znaczenia bez Wielkiego Interpretującego Oka.

Królikowi było wszystko jedno dokąd idzie i co się z nim dzieje, odkąd żona zdradziła go z jego siostrzeńcem, mieszkającym w norze obok. Żona, będąc kobietą rozwiązłą i niewierną, postanowiła brnąć dalej w kłamstwo i nie przyznała się nigdy do zdrady. Ale Królik wiedział, że tysiąc małych króliczków nie wzięło się znikąd. Szedł więc za Mózgiem bardziej z braku lepszych zajęć, niż ze szczerej chęci.

Szli bardzo długo, aż nastał brunatny piątek. Nagle Mózg ZROZUMIAŁ, że to wszystko, co do tej pory robili nie ma sensu i wtedy znaleźli rabarbarowy katalizator.