czwartek, 31 stycznia 2013

Bracia


I znowu cisza. Jego kumpel zawsze miał tendencje do ucieczek, ale po raz pierwszy Jukka nie miał o nim żadnych wieści. Zwykle, zaraz po takiej ucieczce, Erno dzwonił do niego i informował go o swoich dalszych planach. Tymczasem telefon milczał. Jukka nie mógł sam do niego zadzwonić, ponieważ Erno zmieniał karty SIM częściej niż bieliznę. 

Spędził wieczór tak, jak zwykle, tyle, że w atmosferze pełnej niepokoju. Nie mógł skupić się na filmie, na smaku kawy, papierosie, ani nawet na Verze, która była tak spokojna i piękna, że Jukka miał wręcz wyrzuty sumienia, że tego dnia nie potrafi skupić całej swojej uwagi tylko na niej. Zasługiwała na to. Ich znajomość miała burzliwe początki, spotkali się w momencie, kiedy każde z nich miało jakieś problemy i wyżywało się na drugim. Erno był w tej sprawie najlepiej poinformowany, chociaż Jukka nie powiedział mu wszystkiego, przez szacunek dla Very i ich znajomości. Ale to już było i minęło. A teraz jego najlepszy przyjaciel był gdzieś, nie wiadomo gdzie, ścigany przez swoją kryminalną przeszłość, właściwie nie można było mieć pewności czy jeszcze żyje.

Nie miał wąrpliwości, że Vera zauważyła panujące ostatnio napięcie. Powiedział jej o co chodzi i czuł ogromną wdzięczność, że nie zaczęła zadawać niepotrzebnych pytań. Zwłaszcza, że nie wiedział nic więcej ponad to, co jej powiedział. Kobieta nie zawsze była taka spokojna, ale ten czas już minął.

-Zjedz coś.- powiedziała, kiedy skończył się film.
-Nie mam ochoty.
-Erno na pewno będzie zachwycony, kiedy wróci i dowie się, że przyczynił się do twojej śmierci głodowej.
Vera miała rację, dał za wygraną. Jeśli będzie czekał i patrzył na telefon, niczym się nie zajmując, nie jedząc w końcu zwariuje. 

Erno był dla niego jak brat, prawie całe dzieciństwo spędzili razem. Teraz mieli po trzydzieści lat i dalej utrzymywali kontakty. Jukka, był tym rozsądniejszym, nie pakował się w tarapaty, nie ciągnęło go do podejrzanego towarzystwa, raczej starał się zachować umiar, Erno był jego kompletnym zaprzeczeniem.
Kiedy skończył 13 lat rozpoczęła się jego przygoda z narkotykami, Jukka wiedział, że Erno nie sięga po nie z nudy. Stało się to w związku z tragedią, która dotknęła jego rodzinę 4 lata wcześniej. Erno przechodził przyspieszony kurs dorastania, musiał jakoś sobie radzić. Szybko wpadł w szemrane towarzystwo i nauczył się, jak zarabiać pieniądze,nieuczciwie ale szybko. Jukka wówczas nie wspierał go finansowo, ponieważ wiedział, że byłoby to równocześnie wspieranie w nałogu. Dopiero kiedy Jukka zdobył doświadczenie i zaczął na siebie zarabiać, postanowił sfinansować przyjacielowi odwyk. Erno, nie wytrzymał tam nawet miesąca. Uciekł. Minęło trochę czasu i skontaktował się z Jukką. Powiedział, że żyje, że nic mu nie jest, że skontaktują się później, poinformował go o tym, że narobił sobie długów u pewnych ludzi i musi uciekać. Parę lat później, Jukka sfinansował mu kolejny odwyk. Erno przetrwał do końca terapii, ale kiedy wpadł w kolejne długi, jego przygoda z narkotykami zaczęła się na nowo. Od trzeciego odwyku, również sfinansowanego przez Jukkę, minęło 5 lat. Przez cały ten czas Erno był czysty. Odwyk załatwił problem z narkotykami, ale zerwanie pewnych znajomości było znacznie trudniejsze niż zerwanie z nałogiem. Erno ciągle przed kimś uciekał, wcześniej przed policją, a odkąd zaczął z nią współpracować, przed bandytami.

Jukka chciał chronić Verę przed szemranymi znajomościami swojego przyjaciela, dlatego odkąd zaczął się z nią spotykać, on i Erno pozostawali tylko w kontaktach telefonicznych. Kiedy był sam, był odpowiedzialny tylko za siebie, dlatego nie przywiązywał szczególnej wagi do bezpieczeństwa. Ale nie potrafił sobie wyobrazić tego, że Verze mogłoby się stać krzywda przez nieodpowiednie kontakty jego przyjaciela. Erno, nie miał rodziny, ani prawdziwych przyjaciół poza Jukką, który z kolei, musiał być bardzo ostrożny, aby kryminalna społeczność nie znalazła drogi do niego i do Very.  

Teraz Jukka siedział w fotelu i nerwowo spoglądał na telefon, mimo zjedzonej pizzy, nie czuł się najedzony. Czuł, że jeśli ta sytuacja potrwa jeszcze parę dni, eksploduje. Obawiał się, że stało się coś nieodwracalnego, akurat teraz, kiedy Erno wychodził na prostą.

-Jukka! Chodź tu szybko! - zawołała Vera, z drugiego pokoju. Pobiegł tam natychmiast i już chciał zapytać co się stało, ale w tym momencie jego uwagę przykuł telewizor. Akurat podawano komunikat, o tym, że jeden z największych gangów w okolicy, został rozbity dzięki zeznaniom i dowodom przedstawionym przez świadka, którego tożsamość jest w tej chwili pilnie strzeżona przez policję.

Vera obdarzyła Jukkę promiennym uśmiechem i zapytała:
-Myślisz, że...? 
-Myślę.