wtorek, 17 czerwca 2014

Gra w chowanego zwiększa ryzyko nerwowego załamania

Szczelina, w której należy szukać Ferdynanda Fistpucewicza
źródło zdjęcia: Wikimedia Commons
Ferdynad Fistpucewicz znany jest przede wszystkim z tego, że jest nieznany nikomu. Jego postać pojawia się jedynie w historiach, które ludzie przekazują sobie z ust do ust. Mimo tego, Ferdynand nie jest postacią zmyśloną, a jedynie niewidoczną, albowiem ulubioną jego grą, jest gra w chowanego. 

Ferdynand Fistpucewicz został wyedukowany w kwestii gier i zabaw w niepełnym zakresie. Nie został nigdy poinformowany o tym, że aby gra w chowanego miała sens, gracze muszą wiedzieć o swoim wzajemnym istnieniu. Nie dowiedziawszy się tego, Ferdynad wkradł się do jednego z domostw w naszej krainie, obierając za miejsce swej kryjówki szczelinę (bardzo wąską) pomiędzy kaloryferem, a parapetem. 

Według wysoce wiarygodnych źródeł Ferdynand Fistpucewicz nadal oczekuje w jednej ze szczelin na odnalezienie, rozpoznać go można po wytrzeszczonych oczach i twarzy, która zdradza ekscytację związaną z bezustannym oczekiwaniem.

Psycholog Emerald Marcipucicziczenko oświadczył w czasopiśmie "Picie przedłuża życie", że Ferdynand Fistpucewicz może doświadczyć załamania nerwowego jeżeli nie zostanie odnaleziony. Kieruje nim chęć zabawy, zatem potrzebuje również kogoś, kogo mógłby "poszukać".  Jeżeli ta potrzeba pozostanie niezaspokojona, zdrowie psychiczne Fistpucewicza będzie w poważnym niebezpieczeństwie - powiada Marcipucziczenko. 

Adnotacja:
Emerald Marcipucziczenko został ukarany w związku z wczorajszym oświadczeniem profesora Ferdynanda Nibeczyńskiego. Znany psycholog zobowiązany jest zapłacić karę w wysokości 10 metrów skóry smoczej.