poniedziałek, 12 stycznia 2015

Chłopiec i księżyc

-Nie potrafię wzlecieć. Bardzo bym tego chciał, ale nie potrafię. - powiedział chłopiec wpatrując się w srebrzysty księżyc. Codziennie po zmroku, gdy księżyc nie chował się za chmurami, chłopiec wyglądał przez okno i wpatrywał się w niego rozmarzonym wzrokiem. Tej nocy chłopiec po raz pierwszy zwrócił się do księżyca tak, jak gdyby ten mógł go usłyszeć i odpowiedzieć. Usłyszał to jednak gruby, szary kot siedzący w kącie pokoju i odpowiedział tajemniczym uśmiechem pod wąsem.