sobota, 4 kwietnia 2015

Taśmowa Literatura

Stan współczesnej literatury wprawia mnie czasem w zakłopotanie. Poziom językowy niektórych książek bywa naprawdę żenujący, a opisywane w nich relacje międzyludzkie, bywają tak bezlitośnie uproszczone, tak zmiażdżone przez prostackość przekazu, że wprost nie da się tego czytać. To naprawdę cud, znaleźć dzisiaj książkę, która wyłamuje się z tego przykrego schematu. 

Uważam, że błędem jest to, że czytanie książek stało się dzisiaj rozrywką tej samej rangi, co oglądanie telewizji. To przykre, ale rzeczywiście dzisiejsza "literatura" bardzo często sięga do chwytów znanych nam przede wszystkim z telewizji. Łatwa, szybka przyjemność pozbawiona głębszego dna. Tymczasem, gdybym chciała takiej rozrywki, oglądałabym telewizję. Jeżeli sięgam do książki, to zawsze z nadzieją, że pozostawi ona we mnie coś, co nie da mi spokoju nie tylko przez następne dni, ale być może przez następne lata. Nie widzę sensu w czytaniu książek, które mają wnosić do życia jedynie płytką przyjemność pozbawioną refleksji. 

Przygoda z książką nie powinna się kończyć wraz z jej przeczytaniem. Jej treść powinna pozostać w nas, rzeźbiąc kolejne tunele refleksji w naszym wnętrzu. Dzisiaj książki są produkowane jak czekoladki,  niby różnorodne, ale wychodzące spod tej samej bezsensownej, pozbawionej duszy taśmy produkcyjnej. Trudno się odnaleźć w takim świecie, a nawet lepiej nie odnajdować się w nim wcale, lecz budować wokół siebie niepozbawioną wartości przestrzeń, na tyle, na ile to tylko możliwe.

Tymczasem, pozostaje sięgać do klasyków. Upływający czas też jest pewną miarą wartości książki. Serie, tak dzisiaj znane, jak "Zmierzch", "Pamiętniki wampirów" i inne historie tego typu, to opowieści kilkumiesięczne, a podtrzymane przez całą masę specjalistów marketingowych, może nawet kilkuletnie. Ale po kilku latach faza szału opada, za sto pięćdziesiąt lat nikt już nie będzie potrafił choćby przytoczyć tytułu takiej książki, czy serii. To powierzchowne opowieści, przeznaczone głównie do sprzedaży, a nie do refleksji. 

Porządne książki zmieniają świat, choćby tym, że w czytelniku pojawia się jakaś nowa myśl, która kieruje go do dalszych rozważań, a nieraz doprowadza do granic jego własnego świat.